Fandom

Fikcja Totalnej Porażki Wiki

Rozłączenie: Olimpijski labirynt Minotaura

1863strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce Nowa Trasa: Byliśmy w Japonii, na torze z Wojowników Ninja. Uczestnicy musieli przebrnąć przez niego. Najlepiej poradzili sobie Amerykanie, wygrywając zadanie. Zaś najgorzej Europejczycy, i to oni musieli kogoś pożegnać. Padło na B, który był powodem porażki drużyny. Dzisiaj dojdzie do przełomu i połączenia sił, przez kogo tego dowiecie już teraz w Totalnej Porażce.. Nowa Trasaaa..



<Opening>


Kamera przejeżdza przez samolot, pokazując w stołówce siłujących się Cody'ego i Camerona. Kiedy Cody już miał wygrać nagle wyskakuje Sierra, i Cody ucieka wyskakując z samolotu. Ląduje na Owenie, który śpi, a znad niego wychodzi Noah. Następnie kamera kieruje się na rywalizujących Bricka i Jo, płynących na gondolach w Wenecji. U Bricka w gondoli widzimy całujących się Bridgette i Geoffa, zaś u Jo - robiących to samo Tylera i Lindsay, nagle dopływa i przegania ich Eva, która na gondoli ma kłócące się Heather i Courtney. Eva spycha Heather do wody a Courtney się śmieje. Kamera przechodzi do Tokio, gdzie widzimy beatbującego Harolda, zatykającego uszy Lightninga i Xaviera z Casperem, szepczących coś do siebie. Kamera przeskakuje do B, który stoi oparty o jeden z kamieni Stonehenge, nagle budowla się rozwala, obok B upada Izzy odpowiedzialna za to, a za nimi Dawn spokojnie medytuje. Następnie kamera pokazuje Trenta w operze w Sydney, grającego na gitarze na scenie, obok niego Tamara i Amanda tulące się do niego, a za nimi Mike bez koszuli, Ann Marie tuląca się do niego i Zoey krzywo patrząca na to. W ostatniej scenie widzimy wszystkich zawodników przed wielką mapą świata, na której napis: Total Drama: New Trass

<koniec Openingu>


Miejsce ceremonii:

Tamara: Dlaczego Chris kazał nam tu przyjść ? Ja chce wrócić do pierwszej klasy..

Noah, Dawn i Brick: My tak samo.

Courtney: A ja jestem zadowolona, lepsze to niż siedzenie w trzeciej klasie.

Przychodzi Chris.

Chris: Witam was, pewnie się domyślacie czemu tu jesteście ?

Casper: Wolę nie wiedzieć.

Chris: Otóź od tego momentu oficjalnie ROZWIĄZUJE DRUŻYNY, i wszyscy macie siedzieć w drugiej klasie.

Tamara: Ale to nie fair!

Noah: Na twoje szczęście że jest to rozwiązanie.

Brick: Miło było pracować razem, Noah, Tamara i szczególnie Dawn.

Noah: Mi też było miło, no może z wyjątkiem Tamary.

Tamara: Tak, mi też się niepodobała współpraca z tobą.

Courtney: Uff.. całe szczęście miałam już dość bycia z tymi przygłupami.

Eva: Kogo nazywasz przygłupem ?!

Courtney: Ee.. Lightninga tylko oczywiście.

Uśmiechnęła się cwanie.

Lightning: Lightning nareszcie nie będzie przegrywał przez jakieś cioty.

Zoey: Miło było Bridgette i Casper.

Xavier: A co zemną ?

Bridgette: Daruj sobie..

Xavier: Wrr..

Zoey i Bridgette zmierzyły Xaviera wzrokiem. Ten odpowiedział tym samym.

Casper: Ej, uspokójcie się.

Xavier: Niech będzie.

Chris: Możecie już się rozejść, i udać do drugiej lub trzeciej klasy, bądź stołówki.

Tamara, Lightning, Eva, Noah i Courtney udali się do drugiej klasy.

Brick, Dawn, Bridgette i Zoey do stołówki.

Zaś Casper i Xavier gdzieś w trzeciej klasie.



Trzecia klasa:

Casper: Słuchaj, pora na drugą część naszego planu.

Xavier: Mam nadzieje że zdobyłeś zaufanie tych idiotek.

Casper: Wszystko idzie tak jak trzeba.

Xavier: Tylko nie nawal, teraz musisz zdobyć zaufanie pozostałych.

Casper: Spoko, dam radę.

Xavier: No musisz dać radę.

Casper: Wracajmy już lepiej do drugiej klasy.

Xavier: Wracamy.

Poszli.



Druga klasa:

Noah: Nareszcie spokój i działanie na własną rękę.

Courtney: Wyjąłeś mi to z ust.

Tamara: W sportowych wyzwaniach niemasz szans.

Noah: To tak jak ty w zadaniach na inteligencje.

Warknęli do siebie.

Eva: Pasujecie do siebie.

Tamara: Ja z nim ? A w życiu!

Noah: Popieram, z nią nigdy.

Wracają Casper i Xavier, Xavier usiadł obok Courtney, która pisała na palmtopie. Zaś Casper do Lightninga.

Casper: Co tam ziom ? Zadowolony z rozłączenia ?

Lightning: A pewnie że tak, chłopie.

Casper: Widzisz potrzebuje trenera.

Lightning: Trenera ? Do czego ?

Casper: Tężyzny fizycznej.

Lightning: Że jakiej ?!

<Zwierzenia Casper>: Boże..

Casper: No bicepsy wyrobić.

Lightning: Trzeba było tak odrazu, Lightning z przyjemnością cię potrenuje.

Casper: Dzięki.

<Zwierzenia Lightning>: Lightning ma kolejnego sojusznika. Tak jest!

<Zwierzenia Casper>: Kryptonim: Zaufanie czas zacząć

Xavier: Dasz tego palmtopa.

Courtney: Żebyś znowu mi zabrał?! Zapomnij!

Xavier: Dobra, przepraszam no.

Wyciągnął rękę w geście pojednania.

Courtney: Wywiń jeszcze raz takie coś to cię ukatrupię.

Xavier: Napewno tego nie zrobię, zapewniam.

Pogodzili się.

Eva: On trenerem, a to dobre. Ja cię mogę potrenować!

Casper: Nie dzięki, mam już trenera.

Lightning: Lightning będzie dobrym trenerem, ziom.

Noah z Tamarą szturchający się.

Tamara: Przestaniesz ?

Noah: Nie, to ty zaczęłaś.

Retrospekcja. Widać jak Tamara popchnęła Noaha.

Tamara: Właśnie że ty!

Noah: Idę stąd mam cię dość.

Tamara: A idź i nie wracaj.

Pozostali patrzą się na nich, i jak Noah wychodzi do stołówki.

Xavier, Casper, Courtney, Lightning, Eva: Zakochańcy.

Tamara: Że co?! Chyba was pogięło! Mówiłam wam już, ja z nim nigdy!



Stołówka:

Dawn: Brick..

Brick: Tak ?

Dawn: To jedzenie jest obrzydliwe, a ty możesz je jeść z takim smakiem?

Brick: Nie jest takie złe.

Bridgette: Czemu Cameron nie jest już kucharzem ?

Wzrok skierowała w stronę Chefa.

Chef: Ma spotkanie z Chrisem.. jak ci nie smakuje to wynocha!



Sala monitoringu:

Chris: Jak Cody mógł mi to zrobić, co ja teraz pocznę bez niego..

Cameron: Jeszcze ja jestem.

Chris: Wiem, że jesteś. Musisz stworzyć robota, takiego który będzie usługiwał.

Cameron: Ale po co ?

Chris: A co chcesz robić za siebie i Cody'ego ?

Cameron: Nie, dobra postaram się zrobić. Tylko z czego.

Chris: W ładowni jest pełno śmieci napewno coś znajdziesz..

Cameron: No to pójdę poszukać..

Poszedł.

Chris: A ja wracam do swojego basenu, muszę się odprężyć..



Stołówka:

Bridgette: Myślisz że możemy ich spytać ?

Zoey: Nie, zaczekajmy jeszcze z tym.

Obie patrzą się na Dawn i Bricka.

Brick: Co jest dziewczyny ?

Zoey: Nic takiego.

Wchodzi Noah.

Noah: Witaj kucharzu, jestem głodny.

Podszedł do lady, Chef dał mu porcję jakiegoś kleiku.

Noah: Dziękuje niezmiernie.

Podszedł do stołu gdzie siedzieli Dawn i Brick.

Noah: Co tam parko ?

Dawn: Nie jesteśmy parką!

Brick: Ty cicho siedź bo sam..

Noah: Sam co..?

Brick: Nieważne.

Noah: Co myślicie o dalszym istnieniu naszego zespołu ?

Brick: Znaczy że sojusz ?

Noah: No tak.

Brick: Brakuje Tamary, pójdę po nią.

Noah: Nie, bez niej. Ona nam nie potrzebna.

Brick: No jak chcesz. Wiem że i tak coś do niej..

Noah: Milcz!

Dawn: Wyczuwam, że jesteś..

Noah: Ty też milcz!

Dawn: Jak chcesz, ja i tak znam prawdę.

Noah: Wregh..

Nagle głos Chrisa z głośników..

Chris: Zaraz lądujemy, w Grecji!

Noah: Olimpiada znów, super..

Powiedział to bez entuzjazmu.




15 minut poźniej, gdy wylądowali:

Wszyscy: TYLER?!

Tyler: Tak ja, powracam do programu!

Bridgette: Ale przecież..

Tyler: Już mam dobrą i sprawną rękę, Chris też zgodził się bym wrócił.

Chris: Tak, Tyler powraca. Później się będzie z tego cieszyć. Teraz zapraszam za mną.

Udali się za Chrisem.




Stadion olimpijski:

Noah: Wiedziałem że tak będzie..

Chris: Waszym pierwszym zadaniem jest udział w olimpadzie. Do wyboru:

1.Bieg na 100 m.

2.Bieg przez płotki

3.Zapasy

4.Rzut kulą

5.Skok w dal

6.Wyścig rydwanów.

Chris: Wylosujcie numer konkurencji, w której będziecie uczestniczyć.

Przychodzi Chef z urną.

Bridgette: Nr. 2 - czyli płotki.. nieźle

Dawn: Nr. 5 - skok w dal

Zoey: Nr. 4 - rzutą kulą

Tamara: Nr. 3 - zapasy.. żartujecie sobie ?

Courtney: Nr. 3 - zapasy.. już po tobie Tamara.

Tamara: To się okaże..

Eva: Nr. 5 - skok w dal, wolałabym bieg, ale też może być.

Dawn: Uhm..

Przełknęła ślinkę na myśl że musi rywalizować z Evą.

Chris: Teraz chłopaki..

Brick: Nr. 1 - bieg.. uff.. całe szczęście że nie wyścig rydwanów.

Casper: Nr. 2, powodzenia Bridgette.

Bridgette: Wzajemnie.

Uśmiechnęła się.

Xavier: Nr. 6 - no to mam szczęście.

Lightning: Nr. 4 - też coś, rzut kulą..

Tyler: Nr. 1 - no to coś dla mnie!

Noah: No to mi została 6.. lepiej być nie mogło.

Powiedział to bez entuzjazmu.

Chris: Zaczynają jedynki.. zapraszam na pola startowe.

Tyler i Brick podeszli do pól startowych. Pozostali zaczęli dopingować ich.

Dawn: Brick dasz radę!

Brick: Skoro tak mówisz to napewno tak będzie.

Chris: Przygotować się do startu, START!

Wystratowali, na prowadzenie wyszedł Tyler, który po 10 m. się potknął, na 20 m. to samo zrobił Brick.

Chris: No ludzie, ale z was cioty że tak wywracacie się..

Tyler: Nie mogę przegrać tym razem!

Ruszył przed siebie, minął Bricka, który dalej leżał. Pokonał już połowę dystansu, po czym znów się wywalił.

Brick: Muszę to zrobić, dla Dawn!

Brick pomknął ponownie obok leżącego Tylera i minął metę pierwszy.

Chris; Brick pierwszym zwycięzcą. Dostaniesz więcej czasu w następnym zadaniu.

Brick: To będzie następne ? Szkoda że to nie jedyne zadanie..

Chris: Tak, potem wam je wytłumacze. Teraz pora na 2 konkurencje. Bridgette i Casper.

Casper: To odpowiednia rozgrzewka dla mnie.

Bridgette: Dla mnie to nic taki bieg. W końcu jestem surferką i mam mocne nogi.

Chris: START!!

Ruszyli przed siebie, biegli niemal równo. Aż do ostatniego płotka.

Bridgette: Moja noga, ałł..

Upadła i skręciła kostkę. Casper minął metę.

Casper: Uu.. kiepsko taka kontuzja.

Chris: Zabierzcie ją do Chefa. Tyler ponieważ już biegłeś ty to zrobisz.

Tyler: Już się robi..

Tyler zabrał Bridgette i poszli do Chefa do punktu medycznego.

Chris: To pora na najciekawszą konkurencję.. ZAPASY!!!

Courtney: Zniszczę cię!

Tamara: To chyba ja ciebie!

Zmierzyły się wzrokiem.

Chris: Zapraszam na matę.

Courtney: Wygram tak jak z Duncanem.

Chris: Gotowe, START!

Courtney odrazu ruszyła na Tamarę, zakładając chwyt Nelsona.

Tamara: Ałł.. to boli! Przestań, przestań.

Courtney: Ale to była szybka wygrana.

Chris: Nie jestem zadowolony z takiego obrotu spraw. Wygrywa Courtney. Czas na rzut kulą. Zoey vs. Lightning.

Lightning: Mam rywalizować z dziewczyną, porażka..

Zoey: Przegram jak nic..

Chris: Zaczyna Lightning.

Wziął jedną z kul, przymierzył do pchnięcia i rzucił.

Chris: 17,24 m. - nieźle ziom

Lightning: Dziewczyna napewno tyle nie rzuci, o tak!

Chris: Teraz ty Zoey.

Zoey wzięła kulę i pchnęła ją.

Chris: 4,23 - czyli wygrywa zdecydowanie Lightning.

Lightning: No raczej że ja.

Chris: 5 konkurencja czyli skok w dal, Eva i Dawn..

Eva zaczyna się rozciągać i przygotowywać do skoku. Zaś Dawn spokojnie medytuje.

Chris: Dawn, ty pierwsza.

Dawn skończyła medytować i podeszła przed rozbieg, pobiegła i skoczyła.

Chris: 5,55 m. - całkiem nieźle jak na ciebie.

Dawn: Dzięki Chris.

Chris: Eva pora na ciebie.

Eva: I tak ja skoczę lepiej!

Dawn: Powodzenia.

Eva: Nie potrzebuje życzenia powodzenia.

Eva przygotowana, w końcu skoczyła.

Chris: 6,50 m..

Eva: Mówiłam że wygram, ha!

Chris: Niestety skok spalony, wygrywa Dawn.

Eva: Jak to?! Ale to niemożliwe!

Dawn: No już, nie denerwuj się tak..

Eva: Jeszcze tego pożałujesz.

Chris: Pora na ostatnią konkurencje, wyścig rydwanów!

Xavier: Kujonik niema szans..

Noah: Tak by było, ale mam plan.

Chris: Przygotować się!

Noah i Xavier weszli na rydwany, przypięte do 2 koni.

Noah: Dawn, mogę cię prosić?

Dawn: Jasne, o co chodzi?

Noah zbliżył się do Dawn, by powiedzieć jej na ucho coś.

Noah: Przekonaj jakoś konie żeby biegły szybciej.

Dawn: No, spróbuje.

Dawn podeszła do koni i coś im powiedziała. Te otworzyły wielkie oczy i czekały na start.

Chris: START!

Konie Noaha ruszyły jak poparzone przed siebie prędko, odrazu wychodząc na prowadzenie i powiększając przewagę nad Xavierem.

Xavier: Co ona tym koniom powiedziała...

Noah: Wielkie dzięki Dawn.

Xavier: Dalej jazda!

Szarpał cuglami chcąc by konie przespieszyły. Konie zwiększyły tempo i zaczęły powoli doganiać rydwan Noaha.

Noah: Kurdę nie dobrze, zaczynają mnie doganiać.

Xavier: Zaraz cię dopadnę.

Rydwan Xaviera zaczyna wyprzedzać Noaha.. i ostatecznie to on wygrywa.

Chris: A więc zwycięzcami w 1 zadaniu są: Brick, Casper, Courtney, Dawn, Lightning i Xavier. Teraz zapraszam was na miejsce drugiego wyzwania..

Uczestnicy udali się za nim. Weszli do jakiejś dziwnej budowli, gdzie było kilka wejść do tunelów.





Labirynt:

Chris: Witam was przed labiryntem Minotaura.

Brick: Uhm.. tam serio jest Minotaur ?

Chris: Waszym drugim zadaniem jest znalezienie w labiryncie 6 medali olimpijskich. Są ukryte gdzieś w nim. Legenda głosi że nikt z tego labirynt nigdy nie wyszedł, gdyż po labiryncie chodzi Minotaur!!!

Wszyscy przestraszeni, z wyjątkiem Noaha, Caspera i Courtney.

Noah, Casper i Courtney: Nie wierzymy w te bajeczki Chris..

Chris: Pierwsi udadzą się tam zwycięzcy z poprzedniego wyzwania, 5 minut po nich przegrani. Przygotować się i wybrać wejście.

Rozdzielili się i wybrali wejścia z których zaczną szukać medali. Kiedy Chris kazał wystartować ruszyli, przed siebie..

Brick i Dawn się spotkali.

Dawn: Hej.

Brick: Dobrze cię widzieć, razem poszukamy tych medali.

Dawn: Tak!

Minęło 5 minut, do tunelów ruszyli Tyler, Zoey, Tamara, Eva, Noah i kulejąca Bridgette..

Xavier: Jakieś głupie tunele z wymyślonym Minotaurem.

Przed jego oczyma mignęło nagle między tunelem jakieś monstrum.

Xavier: Co to do licha było..?!

Bridgette i Brick z Dawn wpadają na siebie.

Dawn: A to ty.. o nie ty dalej kulejesz..

Brick: Może pomóc ci ?

Bridgette: Nie to nic, dam sobie radę.

Brick: Nie na mojej warcie.

Brick wziął za bark Bridgette i szedł z nią, przed nimi szła Dawn.

Eva: Muszę nadrobić stracony czas..

Przed jej oczyma widać jak coś błyszczącego leży na ziemii..

Eva: Czyżby to medal.. Tak! I kto jest najlepszy? No kto ? Eva oczywiście.

Eva podniosła medal, a tajemnicze monstrum ją w tym samym momencie porwało..

Courtney i Zoey wpadają na siebie.

Courtney: Jak łazisz.

Zoey: Już myślałam że to Tamara.

Courtney: Nie obrażaj mnie!

Zoey: Może poszukamy razem medali.

Courtney: Dobry pomysł..

<Zwierzenia Courtney>: Frajerka, gdy jednego znajdzie odbiorę jej go.

Chris trzymając telefon: Jak ci idzie? Jeden złapany?! Musisz się bardziej postarać! Bo nie zobaczysz..

Lightning i Tyler wychodzą z tuneli ze zdobytymi medalami. Chris natychmiast wyłączył i schował telefon.

Chris: Już ktoś zdobył medale, o.

Tyler: Ziom, szybko zdobyłem medal tylko się zgubiłem.

Lightning: Ja tak samo, kolo.

Chris: Głupi to mają szczęście..

Noah wpada na tajemniczą osobę..

Noah: Jak leziesz..

Tamara: Mogłabym spytać.. nie, tylko nie ty!

Noah: Tylko nie ty!

Tamara: Idę w lewo!

Noah: Ja w prawo, nara!

Tamara: Do niedowidzenia!

Oboje skierowali się tam gdzie mieli zamiar pójść.

Courtney: Znalazłaś już medal ?

Zoey: Nic narazie niema..

Nagle mignął przed nimi cień..

Zoey: Co to było?!

Courtney: Ale jesteś tchórzliwa, to napewno któryś z pozostałych.

Nagle przed nimi pojawia się wielki stwór przypominający..

Zoey: To Minotaur! Wiejemy!

Courtney: Niemożliwe, przecież..

Zoey: Chodź..

Wzięła Courtney za rękę i zaczęły uciekać przed Minotaurem.

Xavier słysząc kroki przed sobą.

Xavier: Kto tam jest, znowu ten potwór. Aaaa!

Casper: Ogarnij się, to tylko ja.

Xavier: Uff.. w tych tunelach się coś czai!

Casper: Pewnie miałeś zwidy jakieś, albo kogoś z pozostałych spotkałeś.

Xavier: Nie, to było coś wielkiego i szybkiego.

Casper: Chodźmy lepiej szukać tych głupich medali..

Xavier: Uhm.. tak.

Courtney i Zoey cały czas uciekały przed goniącym go Minotaurem..

Zoey: Ślepy zauek, już po nas..

Minotaur zabrał jedną i drugą w swoje ręce.

Minotaur: Zoey.. BF..

Courtney: On cię zna?!!

Zoey: Ale to niemożliwe.. zaraz czyżby to..

Tymczasem gdzieś pod drugiej stronie.

Tamara: Jak go znowu spotkam to uduszę!

Słyszy przed sobą kilka osób, chowa się za ścianą.

Brick: Ile my już idziemy, a dalej zero medali.

Bridgette: Dawn może byś wykorzystała swoje zdolności ?

Dawn: Nie, wyczuwam że coś tu się czai. Jeszcze nie jestem przekonana co..

Brick: Może byś dała radę iść sama Bridgette..

Bridgette zrobiła dwa kroki..

Bridgette: Ałł.. boli..

Brick: Czyli nie da rady.. idziemy dalej.

Dawn: Zaraz.. jest tu ktoś..

Tamara po cichu ucieka.

Noah: Co to za dziwne odgłosy.

Skierował się w kierunku głosów. Dotarł do miejsca, gdzie znajdowała się klatka z uwięzionymi w niej Evą, Courtney i Zoey.

Courtney: Noah, rusz się i uwolnij nas.

Eva: Właśnie, łamago.

Noah: Niestety nie mam klucza. Jak się tu znaleźliście.. ?

Zoey: Uwolnij nas, zanim przyjdzie.

Noah: Przyjdzie kto ?

Zoey: Długo by opowiadać..

Eva: Uwolnij nas do jasnej ciasnej!

Courtney: Tam masz klucze.

Pokazała na szafkę na której leżały klucze.

Noah: Jaką mam gwaranacje że mi nic nie zrobicie ?

Eva, Courtney, Zoey: Będziemy twoimi dłużniczkami.

Tymczasem u Caspera i Xaviera..

Casper: Ty, chyba widzę medale..

Xavier: Ruszamy do nich!

Oboje pobiegli do nich, nagle na ich drodze pojawił się Minotaur.

Xavier: A nie mówiłem że coś się czaiło, zginiemy.

Casper: Pewnie to jakiś robot..

Minotaur: Da.. znaczy ja nie robot.

Minotaur ruszył na nich.

Casper: No chodź na solówę.

Tymczasem poza labiryntem.

Chris: Na resztę chyba poczekamy,, długo.. haha.

Lightning: Lightning ma czas zaczekać..

Z labiryntu wychodzi Tamara z medalem.

Chris: Mamy trzeciego zwycięzce.

Tamara: Zwyciężczynię jak już!

Chris: Zostały jeszcze 3 medale w labiryncie.

Ponownie powrót do Xaviera i Caspera.

Xavier: Mam medale..

Casper: Świetnie, dawaj jednego i spieprzamy. Nie mamy szans z tym Minotaurem.

Minotaur: Wy stać!

Xavier rzucił mu jeden medal i zaczęli uciekać przed Minotaurem, goniącym ich.

Brick: Nogi mnie już bolą..

Bridgette: Taki wojskowy, a taki słaby.

Brick: Tak, to idź sama proszę.

Bridgette zrobiła niepewne cztery kroki.

Bridgette: Ty już umiem chodzić i nic nie boli.

Dawn: To dobrze, cieszę się.

Nagle z przeciwnej strony biegną na nich Casper i Xavier.

Casper: Wiejcie!

Bridgette, Dawn, Brick: Przed czym ?

Wyłania się z zakrętu Minotaur.

Bridgette: Co to jest do licha?!

Dawn: To jest to co wyczuwałam cały czas..

Wszyscy zaczęli uciekać przed Minotaurem.

Brick: Nagle już umiesz biegać?!

Bridgette: No, niemam wyboru.

Eva, Courtney, Zoey i Noah wychodzą z labiryntu.

Chris: Któreś z was ma medal ?

Eva: Tak, ja!

Courtney, Noah: Co?!

Eva wyciąga medal.

Eva: Tak, frajerzy. Wykiwałam was.

Courtney: Ugh..

Chris: Eva, dołącz do Tylera, Lightninga i Tamary.

Nagle wybiegają na prostą z wejścia labiryntu Xavier, Casper, Bridgette, Brick i Dawn. Tuż za nimi Minotaur.

Casper: Wyjście! Wreszcie.

Bridgette: Chris powstrzymaj to coś.

Chris: Stać!

Wszyscy wybiegli z labiryntu, wraz z Minotaurem.

Chris: Kto z was zdobył medale ?

Xavier i Casper: My.

Chris: Dołączcie do pozostałych. Natomiast ty Minotaurze...

Podszedł do niego.

Chris: Możesz już się odkryć.. Koniec wyzwania.

Minotaur zdziera z siebie strój.

Dakota: Chris.. gdzie Sam?

Wszyscy oprócz Zoey i Courtney: Dakota?!

Chris: Aż takie to zaskoczenie ?

Zoey: Ja wiedziałam jak mnie schwytała.

Courtney: Ja to samo.

Dakota: Oddawaj mi mojego Sama!

Chris: Chefie wypuść go.

Chef wypuścił Sama z celi.

Sam: Wreszcie, skończyły mi się już baterie od gry.

Dakota: Sam!

Podbiegli do siebie i się pocałowali.

Wszyscy: Fuu.. !

Chris: Wszyscy z medalami idą do pierwszej klasy, zaś pozostali widzimy się na ceremonii!





Samolot

Wszyscy wrócili do samolotu. Zwycięzcy z wyzwania udali się do pierwszej klasy. Zaś pozostali..

Zoey: Pora ich spytać.

Bridgette: Tak, masz racje.

Noah: Spytać kogo i o co ? Hmm ?

Zoey: Bricka i Dawn.. w sumie ciebie też.

Noah: Hmm co chcecie ?

Zoey: Sojusz przeciwko pozostałym.

Brick i Dawn przechodzą.

Bridgette: Brick i Dawn chodźcie tu!

Brick: Tak jest!

Dawn: Uhm.. o co chodzi ?

Bridgette: Sojusz przeciwko pozostałym. Zgadzacie się ?

Noah: Ja się zgadzam.

Zoey: A wy?

Brick: Niech będzie.

Dawn: Nie dam się wykiwać jak w 4 sezonie, więc tak.

Zoey: Doskonale, nasza pierwsza ofiara to...




Ceremonia:

Chris: Courtney, 5 głosów. Wylatujesz!

Courtney: Co?! Jak to, czyli wszyscy?!

Bridgette: Wybacz.

Courtney: Rozumiem, to spisek! Zadzwonię do..

Chef wywalił ją z samolotu.

Brick: Myślicie, że to fair?

Noah: Czasem tak trzeba żołnierzu.

Zoey: Sojusz pięciu rozpoczyna podróź do finałowej piątki.

Wszyscy podeszli do niej i przybili razem piątki: Tak!

Nastąpił koniec odcinka.




Chris: No, no proszę. Zoey taka cwana.. ciekawe czy jej się uda i dotrą do finałowej piątki ? O tym przekonacie się w następnych odcinkach Totalnej Porażki Nowa Trasa!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki