Fandom

Fikcja Totalnej Porażki Wiki

9. Zrób szybko, ale porządnie

1863strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Totalnie Dramatyczne Życie Gwiazd - Odcinek 9


Chris: Tak! To znowu ja, łamagi! Podsumowując nie powiem wam, co było ostatnio, ponieważ... Nie mam ochoty sobie przypominać! Hehe... Dobre, nie?

Kamera kręci się przecząco.

Chris: (groźnie) Mówiłeś coś?!

Kamera zaczyna się trząść.

Chris: Masz szczęście! Bo gdyby, to... dobrze wiesz, co!

(czołówka)


Śniadanie

Zabojczekamery.png

Martha: (bez entuzjazmu) Taa, znów wygraliśmy. Juhu...

Margaret: Zaczynasz powoli mówić jak trup.

Martha: (nadal bez entuzjazmu) Wow, nie wiedziałam.

(w przyczepie)Margaret: Trochę szacunku mogłaby mi okazać.

(w przyczepie)Martha: Ten program jest... nudny. I do bani

Christopher: Jesteście wszyscy nudni. Nic tylko byście się kłócili.

Leshawna: Bo nasza drużyna jest kiepska. Mimo tego, że często wygrywamy.

Explosion: Eee tam... Przesadzacie i tyle.

(w przyczepie)Explosion: Mieliśmy się dobrze bawić, tak? Czy nie?

Ezekiel: (ziewa) Po prostu się nie kłóćcie, a dobrze, to nam wyjdzie.

Katerine: Raczej już nic nie da się zrobić. Na pewno nie w tej drużynie!

(...)


Wrzeszczacemegafony.png

Alexander: Jak tak dalej pójdzie to szybko zejdziemy na dno.

Bridgette: Musimy coś na to poradzić.

Julie: Jesteś kapitanem... Wymyśl coś.

Bridgette: Gdybym wiedziała jeszcze, co?

Logan: No doprawdy, kapitana mamy niezłego...

Geoff: Ej, daj jej spokój. Bridg przynajmniej się stara.

Logan: Jest kiepska, a wy się boicie do tego przyznać!

Odchodzi.

Bridgette: Logan ma rację. Nie jestem za dobra w kapitanowaniu.

Noah: Nareszcie się przyznała.

Bridgette: To wcale nie takie łatwe.

Noah: Łatwe czy nie łatwe, trzeba się zebrać!

Lindsay: Własnie! Cokolwiek to znaczyło.

(...)


Później...

Chris: (przez megafon) Drużyny! Za 10 minut zbieramy się tam, gdzie odbywają się Ceremonie!


W Apartamencie Megafonów

Wrzeszczacemegafony.png


Julie: Jej, słyszeliście? Jego głos nie był za wesoły.

Logan: Najwidoczniej przytknął się z Chefem.

Bridgette: Oby to nie wpłynęło na dzisiejsze zadanie...

Geoff: Na pewno będzie dobrze, Bridg.

Alexander: Idę się szybko przejść! (wychodzi)

Julie: (zastanawia się) Wiecie co? Mi też się przyda powietrze... (szybko wybiega)


Kawałek od Apartamentów

Julie: Alexander! (podbiega do niego)

Alexander: Słucham?

Julie: Szukasz Chris'a, prawda?

Alexander: (uśmiechnął się) Skąd wiesz?

Julie: Nie od dziś Ciebie znam. (zaśmiała się)

Alexander: Muszę się dowiedzieć, co z nim jest! Może pomoże, to choć drużynie dziś...

Julie: Więc chodźmy, musimy się o tym przekonać.

Złapała go za rękę i poszła w kierunku Wielkiej Przyczepy Ekipy.


Przyczepa Ekipy

Podchodzą po cichu do w/w Przyczepy.

Julie: Ciii... (zasłania usta palcem)

Alexander: Przecież wiem.

Słychać krzyki Chris'a, zza lekko uchylonych drzwi.

Chris: Co ty sobie w ogóle myślisz!?

Nieznajoma: Miałam duże prawo do wyjścia poza plan!

Chris: Courtney! Przestań ze mną dyskutować! Zostaniesz odesłana wcześniej do Hotelu dla Przegranych!

Nieznajomą dziewczyną okazała się być oczywiście Courtney.

Courtney: Jeszcze się przekonasz, że ten program będzie mój!

Chris: Lai Chi! Natychmiast ją tam zawieź!

Lai Chi: Oczywiście, brudna robota dla mnie. Mam się już do tego przyzwyczajać? (zaczęła się chichrać)

Chris: Nie śmiej mi się tu tylko ją zawieź. (możliwe, że odwzajemnił się uśmiechem; krzywym, ale jakiś był)

Julie: (szepcze) Hmm... To jakiś flirt między nimi?

Alexander: (szepcze) Nie sądzę. Przecież wiesz... Lai Chi i Kurator Danny.

Julie: Aaa... Fakt. Ups... Dlaczego ja nie szepczę?

Alexander: Też chciałbym to wiedzieć...

Chris: Lai? Słyszysz? Ktoś tu jest!

Lai Chi podbiega do drzwi, a Julie i Alex w porę uciekają.

Lai Chi: Nikogo nie widzę! Ale widzę, że ktoś zostawił ślady po sobie.

Podnosi rudy kosmyk włosów.

Chris: (podchodzi do Lai Chi i spogląda na jej zdobycz w rękach) To Izzy? Raczej niemożliwe... Zawsze jest głośna i wszystko co dotknie szybko się rozpada!

Lai Chi: Następnym razem musimy być ostrożni. Inaczej ktoś będzie rozpowiadał plotki na temat Courtney lub naszych innych zamiarów.

Chris: Idź już.

Chris wchodzi do Przyczepy, Lai Chi ciągnie siłą Courtney. Po chwili kiedy robi się pusto z cienia wychodzi Kurator Danny.


Ceremonia Wręczenia Pluszowych Gwiazdek

Wszyscy powoli przychodzą i siadają na tych kilku poziomowych ławkach. Chris wchodzi na scenę i podchodzi do mikrofonu.

Chris: Moi drodzy! Dziś odbędzie się zupełnie inne zadanie. Za chwilę wybiorę po 2 osoby z waszych drużyn, które będą walczyć dla całej reszty. Czy wszystko jest jasne?

Martha: Raczej...

Chris: Miło to słyszeć. Jako, że mam taką ochotę... Z Megafonów wybieram... Hmm... Geoff'a i Lindsay.

Lindsay: Łii! Czuję się jak wyróżniona gwiazda. Lubię to ^^

Geoff: Uda nam się Lindsay, coś tak czuje.

Chris: A Kamery... Katerine i Sadie.

Sadie: Katie! Trzymaj za mnie kciuki!

Katie: Okeeeyyy... Ale jak to się robi?

Sadie: (podchodzi do niej) To chyba było tak, że malujesz kciuki na kartce, a potem je jakoś próbujesz trzymać.

Katie: Sadie, jaka Ty jesteś mądra.

Sadie: Ty tez Katie jesteś mądra.

Katie: Łiii <3

Sadie: Łiii <3

Katie i Sadie: Łiiiiii <3

Christopher: Jak nie głowa, to nie wiem co mi zaraz pęknie.

Ezekiel: trochę luuuzu, ziom. Cieszą się, to źle?

Christopher: Ehh... Nie, to wręcz... A co ja będę mówił.

Chris: (znudzony patrzy na resztę) Skończyliście już?

Katerine: Raczej.

Chris: Niech Przedziwna 4-ka zbliży się do mnie.

Geoff, Katerine, Lindsay i Sadie podchodzą do Sceny (Chris na niej stał).

Chris: Dziś wykonacie... (rozradowany) Przedziwne zadania, które nie są związane z tym, co mamy wokół nas!


Kamera idzie od lewej do prawej jak to często jest xD

Chris: Stojąc już na tych kolumnach, macie jak najdłużej wytrzymać stanie w pozycji baletnicy. Jak takie pozytywki z nimi, co się kręcą i leci melodyjka.

Geoff: Czyli, ze na jednej nodze z rękoma w górze przed sobą?

Chris: Jakbyś mi czytał w myślach, Geoff. ^^

Katerine: Całkiem nietrudne jak na początek.

Chris: Nie gadać! Skupiamy się... Czas... Start!!!

Włącza to takie coś do liczenia czasu (xD) [nie pamiętam jak to się nazywało].


30 minut później

Katerine: Nawet nie jest tak źle.

Chris: Ciekawe co powiesz jak dam dodatki. (szyderczo się uśmiechnął)

Katerine: (przerażona patrzy na Chris'a) Na co Ty znów wpadłeś?

Chef wchodzi po drabinie na górę.

Chef: Nie patrzeć się na mnie. Ja poprawiam kurtynę!

Geoff: Nie wierzę mu.

Lindsay: Przecież Chef raczej nam nic nie zrobi.

Chef: (śmieje się cicho)

Sadie: O jejkuuu. Nos mnie swędzi!

Chris: Zaswędzi Ciebie zaraz mocniej... Teraz, Chefie!

Chef wyrzucę tonę (nie dosłownie) piórek z poduchy, które powoli zaczynają dolatywać do zawodników.

Trent: Katerine! Dasz radę! Uważaj.

Katerine: Taa, jak? Nie mogę ruszyć przecież rękoma. (na jej głowę spada szop) A to co!?

Explosion: Sorki, nie mogłam się powstrzymać. To takie śmieszne ;D

Katerine zaczyna powoli się chwiać i spada z tej jakże wysokiej kolumny, na której wcześniej stała.

Katerine: Ałł... Mógł mnie ktoś chociaż złapać. Teraz mnie strasznie boli kręgosłup.

Sadie: Katerine... Uważaj!

Strasznie mocno kicha i jak wiadomo spada... niestety na Katerine.

Katerine: (spod Sadie) Auu....

Do Katerine podbiega Trent.

Trent: Sadie! Szybko, wstań z niej! Może być bardzo źle. (pcha Sadie [bez skojarzeń xDD])

Chris: (schodzi ze sceny i podchodzi do reszty) Uuu... Nie wygląda to za dobrze. Powiedz, co Ciebie boli.

Katerine: (ledwo co) Wsz-wsz-wszystko...

Chris: (chwile się zastanawia) Przykro mi, ale musisz w takim razie zakończyć grę. Niestety. Zaraz Chef zabierze Ciebie do szpitala.

Katerine: (ledwo co) Nie-ieeee!

Trent: To dla Twojego dobra...

Spojrzał w jej oczy, a po chwili ją pocałował.

Chris: A teraz mała przerwa...


Po przerwie

Karetka odjeżdża na sygnale. Wszyscy się patrzą jak się oddala...

Chris: Oczywiście wiadomo, że pierwszy punkt otrzymuje drużyna Wrzeszczących Megafonów! Aha... Lindsay, Geoff? Po co jeszcze tam stoicie?

Geoff: Sam nie wiem (zeskakuje na dół)

Lindsay: Złapie mnie ktoś? (skacze i na kogoś upada)

Noah: Nie musisz przepraszać, Lindsay.

Lindsay: Sorki, Noah.

Chris: Czas na następne wyzwanie. Zamiast Katerine dalej walczyć będzie Christopher.

Christopher: I to ja rozumiem!

Chris: Tym razem musicie...


Znów kamera idzie od lewej do prawej jak to często jest...

Chris: ... nawzajem siebie całować!!!

Zbliżenie na miny 4-ki zawodników.

Sadie: Ale Chris... Mam pocałować Lindsay?

Chris: No co Ty!? To nie Lesbijki Totalnej Porażki! Ty całujesz Geoff'a, a Lindsay całuje mojego imiennika.

Geoff: Chris, naprawdę musimy to robić?

Chris: Tak! Lindsay, ty pierwsza.

Lindsay podchodzi do Christophera i całuje go w policzek.

Chris: A gdzie pełne jęków i obrzydzenia krzyki?!

Lindsay: Jak zapraszałyśmy się z psiapsiółami, to często w to graliśmy, ale zawsze jedna z nas zapominała, żeby powiedzieć, co mamy całować.

Geoff: Racja, równie dobrze mogę pocałować Sadie w rękę :P

Podchodzi do Sadie i wykonuje, co powiedział.

Chris: Daje wam po jednym punkcie, ale i tak mnie już wkurzacie!

Sadie: Uff... Już myślałam, że muszę w usta. Nie mogłabym tego zrobić Justinowi.

Katie: Zaraz, zaraz... Znów powiedziałaś, że Justin jest Twój!

Sadie: Przecież wiesz, Katie... Tak już jest.

Katie: Wcale nie! Powiedział, że mnie też kocha!

Sadie: Musiało Ci się pomylić z tym gościem, co sprzedawał sznurówki w Centrum Handlowym.

Katie: Znowu wracasz do sprawy z tymi sznurówkami!? Jak możesz! Dobrze wiesz, że wtedy jeszcze nie umiałam wiązać butów!

Sadie: Dlatego zawsze kupowałyśmy buty na rzepę...

Katie: Fakt... Ohh, Sadie <3

Sadie: Ohh, Katie <3

Katie i Sadie: Łiii <3

Chris: Skończyliście już tą szopkę!? Chce następne zadanie!


I jeszcze raz kamera idzie od lewej do prawej jak to często jest...

Chris: W parach rzeźbicie w lodzie! Czas, Start!!!

Geoff: Co w takim razie rzeźbimy, Lindsay?

Lindsay: Może kwiatuszka?

Geoff: A coś bardziej pomysłowe?

Lindsay: Mnie w jakiejś pozie? :D

Geoff: Ustaw się, muszę na Ciebie co chwila podpatrywać.

Wali w wielki kawał lodu i, co chwila zerka na Lindsay.


Christopher: Kota? Zgłupiałaś? Jak ja z tego wydłubię kota?!

Sadie: Nie krzycz tak na mnie... Masz jakiś inny pomysł? Popatrz tylko, Katie. Jaki gbur.

Katie: Co nie? Chyba go zaraz ugryzę w rękę.

Christopher: Przestańcie, do cholery! Co mam wyrzeźbić!?

Sadie: Najlepiej swoją brzydka twarz!

Katie: Ooo, tak! Dowal mu, Sadie!

Christopher: Odsuńcie się i dajcie mi chwile czasu!


30 minut później

Chris: No i jak tam wam idzie?


Spogląda na posąg Megafonów.

Chris: Noo, całkiem nieźle. Ale Lindsay ma krzywą twarz na nim. xD

Geoff: Aj, tam. Szczegóły.

Chris: Zobaczmy jeszcze jak tam Kamerki.

Podchodzi do nich.

Chris: Ja pierdaczę!

To było coś na kształt, mandarynki, tyłka Leshawny, kucyka Katie, kaloryfera Justina i środkowego palca.

Chris: Przecież to jest wręcz... Do wyrzygania!

Zbliżenie na szarpiących się Katie, Sadie i Christophera.

Katie, Sadie i Christopher: To ona! (wskazują na siebie palcami)

Christopher: Ja nie jestem dziewczyną!

Chris: Obiecuje wam, że jeszcze jedno zadanie przegracie, a skończycie na Ceremonii! Katie, siadaj!

Katie: Dobrze... (siada na ławki)


W między czasie

Martha: (spogląda na swoją drużynę) Jest gorzej, niż tragicznie.

Leshawna: Taa... Mówisz?

Martha: Jak nic skończymy na Ceremonii.

Margaret: Że też nie mogą się ze sobą dogadać.

Leshawna: Do Sadie ledwo, co trafi. Noo, chyba, że to Katie do niej mówi.

Margaret: Nawet ze sobą ciężko się dogadują...

Martha: Przynajmniej mamy wybór jak przegramy.

Leshawna i Margaret: Racja.

(...)


Logan: Za dobrze nam coś dziś idzie.

Alexander: A Ty znów marudzisz?

Julie: Idzie nam źle, marudzi. Idzie nam dobrze, tez marudzi.

Logan: Nie ma żadnej satysfakcji z tego, że wygrywamy jak tamci sami się dają!

Owen: Mamy dobrą passę, kolo. Korzystajmy z niej póki możemy.

Bridgette: Taak, Owen ma rację. Odetchnijmy chwilę... Nie musimy nikogo wyrzucać.

(w przyczepie)Logan: Gdybym mógł, to odwaliłbym połowę swojej drużyny! Mam już ich serdecznie dość!


Czyżby ostatnie zadanie?

Chris: Wasze zadanie, to... Opowiedzenie czegoś ciekawego! Pierwsze dziewczyny.

Lindsay: Eee... Lakier do paznokci brzydko pachnie, schnie w kilka minut i ma różne odcienie kolorów?

Logan: (klnie pod nosem)

Sadie: Ja znam ciekawsze rzeczy! Jednorożce maja skrzydła dlatego, bo były wcześniej czarodziejkami!

Martha: (załamuje się i chowa głowę w rękach)

Leshawna: (zniesmaczona buzia)

Chris: Ja normalnie nie wierzę w to, co słyszę! Chłopaki?

Christopher: Komputer ma twardy dysk?

(w przyczepie)Martha: (wali się mopem po głowie)

(w przyczepie)Logan: Hahaha... (przewraca się ze śmiechu)

Chris: Geoff, w Tobie nadzieja!

Geoff: Komarzyce są większe od komarów..

Noah podchodzi z tortem do Logana i podstawia mu go pod twarz. Ten sam z siebie rzuca głową w niego.

Chris: Ostatecznie to Megafony "popisały" się mądrością i to oni dziś wygrywają. Zaś Kamery pożegnają dziś już 2 osobę!!!


Przyczepa

Zabojczekamery.png


Martha: Zagłosowałam na Sadie! Jej głupota dopadnie i mnie niedługo!

Leshawna: Taa... Sadie? Brak mi już słów do tego!

Margaret: Jak na starszego trochę Christophera, to nic się nie popisał...

Trent: Ja... Słowem się chyba nie odezwę!


Ceremonia Wręczenia Pluszowych Gwiazdek

Ceremonia

Zabojczekamery.png


(Jingiel taki sam jak w TDA)

Chris: ... Pozostali nam już tylko Christopher, Sadie i Explosivo! A właśnie, gdzie ona jest?

Wszyscy się rozglądają.

Leshawna: Nie widziałam jej od czasu, kiedy Katerine dostała szopem po głowie.

Martha: Ja też. Później nawet nic po sobie nie zostawiła.

Margaret: A jej rzeczy z Apartamentu zniknęły...

Chris: Sadie i Chris? Macie szczęście. Zostajecie! Zaś Izzy czy jak tej tam Explosion oficjalnie nie ma już w grze!


Przy Autobusie Przegranych

Chef włącza ten taki pstryczek, żeby nikt nie wszedł i kieruje się do Przyczepy Ekipy, kiedy w pewnej chwili autobus wybucha, a w powietrzu robi się napis "Explosion na zawsze!".


Odcinki Totalnie Dramatycznego Życia Gwiazd

Ciekawe, co u nich słychać? | Miejsce zapierające dech w piersiach | Światła! Kamera! AKCJA!!! | Zwykłe zadanie | Szycie kostiumów w miarę swoich możliwości | Podkład muzyczny, czyli porażka z keybordem | TDSL Aftermath I: Brutalnie wyrzuceni! Dlaczego?! | Przerwa na lunch | Charakteryzacja | Zrób szybko, ale porządnie | Droga do przegranej | Premiera nowego filmu | TDSL Aftermath II: To wszystko jest niesprawiedliwe! | Jak gwiazda stała się zakonnicą? | Rajd czy bieg? Zdecyduj się! | Odskok od gwiazdorstwa | Trudne rozstanie | Życie gwiazdy jest nie do zniesienia | TDSL Aftermath III: Wcale nie żałuje, że odpadłam! | Pobij mnie | Starożytne luksusy | Wojenne okopy, niezbyt poważnym okiem kamery | Miłość? Zakazane słowo! | Bój się | TDSL Aftermath IV: Wielka nuda | Lasery, statki i UFO! Jasne, dobry żart! | Wredne dziewczyny | Maska | Kowboj z Szanghaju | TDSL Aftermath V: Ostatni raz przed finałem | Magia? Nie istnieje! | Półfinałowe starcie w zabawowym stylu | Wiedziałem, że tak będzie! | Poddają się tylko mięczaki! | Początek końca

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki