FANDOM


Totalnie Dramatyczne Życie Gwiazd - Odcinek 17


Facet w pelerynie z kosą: Dziś to o mnie będzie najgłośniej!

Chris: Ale dopiero jak powiem, że możesz wejść!

Facet w pelerynie z kosą: Niech Ci będzie.

Chris: Noo, podniesie się nam w końcu oglądalność!

(czołówka)


Przyczepy

Słychać płacz Katie.

Heather: Długo tak będziesz ryczeć!?

Katie: Jeszcze chwilkę. Buu... Już!

Bridgette: Katie, musisz przestać rozpaczać.

Katie: Wiem, robię to dla Sadie.

Bridgette: Więc walcz dla niej!

(w przyczepie)Katie: Tak naprawdę... Dalszy udział w programie bez przyjaciółki, to już nie to samo!

Julie: Normalnie padam! Ledwo, co się jeszcze czuję.

Margaret: Nie dziwię Ci się. Dałaś niezły popis!

Julie: Wiem, dumna jestem z tego powodu. Martwię się tylko, co z Marthą.

Heather: Wyjdzie z tego. Oby była dziś sprawna. Bo jak przegramy, to będzie znakomity pretekst do jej wywalenia.

Chwila ciszy.


Christopher: Tak, panowie! Dziewczyny zaczynają się osłabiać.

Noah: Dobry moment, żeby to wykorzystać.

Logan: Nie wszystkie trzeba wywalać. Kilka z nich są nam bardzo potrzebne.

Geoff: Bridgette???

Logan: Też. Ale musimy skupić się na Margaret i Julie.

Owen: A na co nam ta starsza pani?

(w przyczepie)Margaret: Wyczułam, że ktoś powiedział o mnie stara!

Logan: Julie jest doskonałym sportowcem, a Maragret knuje ostatnio za plecami!

Alexander: Myślałem, że Heather jest w obiegu Twojego zainteresowania?

Logan: To już jej 5 sezon. Uważam, że niczym już nas nie zaskoczy.

(w przyczepie)Noah: Te informacje na pewno spodobają się Heather. Hehe/


Chris: (przed przyczepą z megafonem) Ruszcie się, ludziska! Ile można spać? Widzę was za 10 minut w Alei Wstydu!


Aleja Wstydu

Katie: Ja nie chce jeszcze wylecieć!

Chris: A kto Ciebie wyrzuca?

Katie: Oo, zostaje w grze!

Logan: Ta dziewczyna jest załamująca...

Heather: Co ty nie powiesz?

Chris: Koniec tych pogaduch. (patrzy na zegarek) Gdzie jest ten Chef!?

Geoff: Na co my w ogóle czekamy, ziom?

Chris: Dzięki gościnności pewnej osoby udamy się do jednego z najlepszych planów filmowych w Waszyngtonie!

Julie: No proszę, jak nas rozpieszczasz. A co będzie z Marthą?

Chris: Lai Chi się nią zaopiekuje. Nie jest jeszcze gotowa po tych wszystkich przygodach.

Podjeżdża w końcu luksusowy autobus.

Chris: Wreszcie! Nie wiesz jak odpalić pojazd?

Chef: Nie umiem obsługiwać takich nowości!

Chris: Wsiadać, szybko! Już i tak mamy opóźnienie. (wchodzą)

Wnętrzu podejrzanie przygląda się Julie.

(w przyczepie)Julie: Ten autobus... Bardzo znajomy i to oznacza kłopoty!


W czasie podróży

Chłopcy usadowili się po lewej, zaś Dziewczyny po prawej.

Noah: Panowie pozwolą... Mam małą sprawę. (odchodzi)

Logan marszczy brwi.

Noah: Pst, Heather. Mam pewne wiadomości.

Heather: Nareszcie! Już myślałam, że na nic się nie przydasz.

Noah: Logan jest zainteresowany formą Julie i charakterem Margaret. O Bridgette też, coś wspominał.

Heather: To żmija! Najgorsze jest to, że z nimi nie mam żadnego kontaktu. Zaraz... A o mnie, co mówił?

Noah: Powiedział, że niczym go nie zaskoczysz, bo... Po tylu sezonach niczego nie osiągnęłaś.

Heather: (na cały autobus) Że co!?

Wszyscy się patrzą.

Heather: Na co się gapicie!?

(w przyczepie)Heather: Już dziś się przekona! On i reszta! Arr!

W kolejce do zwierzeń czekał Owen, który słyszał krzyki Heather. Przestraszył się i uciekł.


Alexander: Logan, myślałeś o tym kogo by się pozbyć?

Logan: Zaczynam coś podejrzewać w związku z Noah'em i Heather...

Owen: Noah, to jest fajny kumpel.

Logan: Nie sądzę! Ale dam mu szanse. Gdzie Geoff?

Owen: Ma zbliżenie z Bridgette. Hehe.

Logan: (kręci głową)

Ostre hamowanie. Większość walnęła się w głowę, spadła z siedzeń itp.

Chris: Jesteśmy na miejscu!

Wszyscy: Naprawdę!?


Przed wejściem

Katie: Ludzie, samochody, sklepy! Życieee! (nie może złapać oddechu)

Chris: Taa, dawno nie była wśród żywych... No, to tu będziecie dziś walczyć!

Christopher: Przed wejściem?

Chris: Niee, wejdziemy. Czekamy tylko na naszego przyjaciela.

Bridgette: Czy mi się zdaje czy koło nas stoi ten facet w pelerynie? Oo!?

Wszyscy: Aa!

Chris: Nie krzyczcie! To nasz przyjaciel, dzięki któremu tu jesteśmy.

Facet zdejmuje całkowicie pelerynę...

Wszyscy: Oh!!! (mega-zaskoczenie)

(w przyczepie)Logan: Co...

(w przyczepie)Heather: ...on...

(w przyczepie)Julie: ...tu robi!?

Wszyscy: Matt!?

Matt: Ale macie miny. Jak frajerzy. Hehe.

Alexander: Co on tu robi? Znowu!?

Chris: Dzięki niemu mamy dzisiejsze zadanie, więc z grzeczności pozwoliłem mu wrócić do gry.

Margaret: To już Heather jest fajniejsza od niego!

Matt: Ja to słyszę! Niewdzięcznicy! Wróciłem i znów dojdę do samego finału. Ha!

Christopher: Niedoczekanie! Jesteśmy wszyscy bardziej zgrani, niż Ty z samym sobą!

Śmiechy i chichoty w tle.

(w przyczepie)Matt: <niedozwolone od lat 18>

Chris: Jako, że Matt nie jest lubiany...

Matt: Ekhem!

Chris: Stworzy jednoosobową drużynę! Więc od dziś mam... Dziewczyny, Chłopców i Dziwaków!

Matt: Ty chyba żartujesz!? Nie chcę się tak nazywać!

Chris: Nie kwestionuj moich decyzji!

Matt: Grr! (gryzie swoją pięść)

Wchodzi do środka, za nim reszta. Chris puszcza oko dyskretnie innym.


Plan

Matt: Tu ostatnimi czasy nagrywałem serial i teledyski. Dzięki namowie udało mi się załatwić na parę godzin plan tylko dla nas.

Christopher: Niesłychane... (z sarkazmem)

Mordercze spojrzenie Matta.

Chris: Dziś powalczycie na wielkiej ruchomej platformie! Coś na wzór pewnego zadania z Planu Totalnej Porażki. Hehe.

Owen: Chris... Czy na pewno tym razem będzie bezpiecznie?

Chris: Spokojna głowa. Twojej szczęsce nic nie grozi...

Owen: Uff.

Chris: O ile się ubezpieczyliście. Haha!

Julie: To nie jest śmieszne!

Chris: Spokojnie. Jako, że trochę was jest wybiorę po 3 przedstawicieli drużyn... Katie, Bridgette i Margaret. Panowie, Owen, Geoff i Noah. Oraz Dziwacy, Matt, Matt i Matt.

Matt: Zaraz! Sam nie dam rady!

Chris: Możesz spróbować powalczyć we wszystkich etapach lub przegrać i tym samym wywalić samego siebie.

Wszyscy się szczerzą.

Matt: O nie! Nie dam wam tej satysfakcji!

Chris: Najlepszy czas da przewagę w następnej części zadania.


Platforma

Chris: Katie, Owen i Matt! Biegniecie na początku... Start!

Początek nie był trudny. Parę kamieni do przeskoczenia, oraz uchylanie się przed sztucznymi gałęziami. Na prowadzeniu był Matt, tuż za nim Katie, a na końcu Owen. Chef rozpoczął kolejny etap trudności, rzucanie. Książki, głazy, umywalka i biurko, którym dostał Matt. Katie go wyprzedziła, ale Owenowi się to nie udało, gdyż potknął się o leżącego Matta. Przewrócił się i przy okazji zmiażdżył jego.

Chris: Dziewczyny, wygrywają 1 rundę. Dziwacy tuż za nimi, a Panowie na końcu!

Logan: Ej, no! Co jest!?

Chris: A teraz spójrzmy na osiągnięte czasy... Panie, 00.50.00 sekund, równe. Matt 00.55.27, a Panowie... 01.10.25. Czas na rundę 2! Bridgette, Geoff i Matt!

Matt: Daj mi odpocząć!

Ledwo łapał oddech i masował obolałe ramię.

Chris: Nie mamy całego dnia na Twoje przerwy! Jesteście gotowi? No to start!

Tym razem Geoff wypchnął się szybko na prowadzenie, Bridgette kawałek za nim, a Matt ledwo, co ruszył z mety. Chef już nie czekał, a od razu rzucał z całej siły. Na początek piłką do baseballa. Geoff nią niestety dostał, Bridgette udało się zrobić unik. Matt nie patrzył przed siebie i dostał szafą.

Chris: Uu... To musiało boleć! Zobaczmy to w zwolnionym tempie!

Powolne zetknięcie się szafy z twarzą Matta. Potem jego upadek i przejazd szafy po jego ciele.

Chris: Wolniej wygląda to jeszcze gorzej. Haha! No, ale wróćmy do gry! 2 rundę ukończyły tylko Panie. Czas, to równe 01.00.00. Panowie nie ukończyli, więc dodamy im 01.30.00 ekstra, to samo Matt. Nadal na prowadzeniu mamy Dziewczyny. 3 runda!

Matt: Ja nie pobiegnę!

Chris: Kolo, wtedy dodamy Ci 01.30.00 czasu, a jeśli będziesz miał najgorszy wynik, możesz mieć problem w następnym zadaniu!

Matt: Zaryzykuję! Ledwo, co czuję nogi. Resztę w sumie też... Mój piękny wygląd nie może być narażony aż tak!

Chris: Przymknij się w końcu! Margaret i Noah, powodzenia, bo to najtrudniejsza runda!

Zawodnicy ledwo, co ruszyli, a już rzucał się na nich niedźwiedź. Z boków nadlatywały rozwścieczone ptaki, a na wprost twarzy Margaret znalazł się szop, który wskoczył na nią i zaczął ją drapać.

Margaret: Aa! Zabierzcie go ode mnie!

Chris: Biegnij, biegnij! (do siebie) A w ogóle skąd się tam wziął szop? Hm...

Biegła, ale w przeciwnym kierunku. Szop zakrył jej oczy i Margaret zbliżała się do startu. Noah to wykorzystał i pobiegł szybciej do mety, nie co naruszony i podrapany przez zwierzęta. Gdy skończył bieg, Margaret zorientowała się, co się dzieje i szybko pobiegła do mety, tym razem bez przeszkód, bo w oczach kipiała jej wściekłość. Większość zwierząt uciekała od niej z przerażenia.

Chris: Spójrzmy na wasze osiągnięcia w ostatniej rundzie... Matt, 01.30.00, Panowie 01.10.37, no i Dziewczyny. Yy... 03.02.45. Kiepsko!

Margaret: Nic już nie mów!

Chris: Policzmy wszystko razem. Chłopcy mają 03.52.00. Dziewczyny więcej, bo aż 04.52.45, a Dziwacy...

Wszyscy czekali w napięciu.

Matt: Przestań mówić na mnie Dziwak!

Chris: Nic z tego, ziom! To jest strasznie fajne. Twój czas, to 03.55.27.

Matt: Tak! Nie przegrałem! Haha!

Pokazał reszcie język. Złe spojrzenia zawodników.

(w przyczepie)Matt: Ci frajerzy będą jeszcze całować mi buty i składać pokłony!

Chris: Niechętnie to mówię, ale Panie mogą mieć problem w następnym zadaniu. A pewnie jesteście ciekawi, co to będzie?

Julie: Niekoniecznie. (burknęła)

Chris: Powinniście być szczęśliwi i zapaleni do zadania! Ale mniejsza z tym... Po tej platformie porozrzucaliśmy po 3 figurki Chłopców, Dziewczyn i Dzi... Matta.

(w przyczepie)Chris: Tak naprawdę nie ma ani jednej figurki z podobizną Matta! Hehe.

Chris: Faceci, macie 30 minut na odnalezienie. Matt, 15 minut, a Dziewczyny... zaledwie 5 minut.

Bridgette: Bardzo pocieszająca wiadomość w obliczu przegranej, naprawdę.

Matt: Nauczcie się przegrywać! (zadrwił)

(w przyczepie)Heather: Jak on mnie wkurza!

Chris: Panie mają pierwszeństwo.

Julie: No dobra, dziewczyny! Rozbiegamy się na wszystkie strony! Żadne miejsce nie może nam umknąć!

Dziewczyny: Taaak!

Każda z nich biegała, gdzie się tylko da. Przetrząsnęły platformę, przewracają i niszcząc dosłownie wszystko. Faceci stali i patrzyli zaszokowani, jak w mgnieniu oka platforma stała się jednym wielkim pobojowiskiem.

Heather: Mam!

Katie: Ja chyba też!

Bridgette: I ja również!

Chris: (klaszcze) Niesłychane, zrobiłyście to wszystko w zaledwie 3 minuty!

Julie: Bo jesteśmy, dziewczynami!

Chris: Panowie... Czas na was! Macie akurat go bardzo dużo. Hehe.

Logan: I dlatego nie będziemy się śpieszyć. Hehe.

Powoli wkroczyli na platformę. Powolutku chodziło i szukali. Bez krzyku, napięcia czy popędzania. Byli pewni siebie, aż za bardzo. Ale to u facetów przecież norma. Noah szybko odnalazł figurkę, Owen nieco psując i naruszając się przy tym w końcu odkrył miejsce schowanego przedmiotu. A Alexander po niefortunnym upadku odnalazł ostatnią figurkę.

Chris: Zajęło wam to 20 minut, ale i tak zdążyliście. Gratuluję! Iii... (z niechęcią) Matt. Twoja kolej.

Matt: Więcej wiary. Wygram to!

Chris: (szepcze) Taa, uważaj...

Matt wszedł na platformę i zaczął wszędzie się rozglądać. Robił to szybko, ale porządnie, choć można było dostrzec strach. Zrobił podejrzaną minę, ponieważ przeszedł już kawałek, a nie znalazł żadnego tropu.

Chris: Szybciej! Czas mija! (stuka w zegarek)

Matt: Nie poganiaj mnie! Nie chce się rozkojarzyć!


Przychodzi Chef z wielkim budzikiem, który zbliżał się do godziny 12. Po chwili dzwoni głośno.

Chris: Czas minął! Gdzie figurki?

Matt: Nie ma ich! Nigdzie nie mogłem ich znaleźć!

Chris: Porażka na całej linii! Naprawdę!

(w przyczepie)Matt: A obiecywałem sobie spokój i opanowanie... Aaa!

Chris: Ostateczny wynik to zwycięstwo Facetów! Po raz kolejny, nieźle! Panie wybrnęły na drugiej miejsce, więc też mogą się czuć zwycięzcami.

Dziewczyny: Taak!

Matt: Aha, czyli rozchodzimy się i idziemy do przyczep?

Chris: Stój! Dokąd to? Nie jesteś ani Pan, ani Pani! W pewnym sensie... Drużyna Dziwaków dziś przegrywa!

Matt: No i co z tego? Jestem sam, więc mnie nie wyrzucisz. Zresztą, dopiero doszedłem!

Chris: Jesteś tego taki pewien? Hehe.

Pstryka palcami i przychodzi znów Chef oraz statysta. Biorą go z dwóch stron pod pachy i mocno trzymają.

Chris: Do Autobusu Przegranych, tędy!

(dramatyczna muzyka)

Matt: (w międzyczasie go wynoszą) Nie zgadzam się! Nie mogę zostać tak krótko! Przecież to totalna wiocha! Tak nie może być!

Wrzucają go do autobusu.

Matt: Niee! Aaa! Zniszczę was! Aaa!

Chris: Papaa-a! A my wracamy na nasz przytulny plan.


W drodze na plan

Heather przysiada się do Logana.

Heather: No proszę... Odpadł ktoś to nam wszystkim zawadził.

Logan: Taa, po tym, co dziś widziałem, zastanawiam się jakim cudem doszedł do finału?

Heather: Ma jedną zaletę. Potrafi kombinować. W sumie jest też uparty jak nie wiem!

Logan: Taa, to muszę przyznać.

Heather: Dlatego powinniśmy się trzymać razem. Takie dwa idealne mózgi jak by mogą zdziałać bardzo, bardzo dużo. A kasy starczy dla nas obojga. Zresztą... Nie pozwolisz chyba, żebym tak szybko odpadła? (posmutniała)

Logan: Jakbym śmiał. Nie zasłużyłaś sobie na wylecenie z programu.

Heather: Dzięki, wiedziałam, że TYLKO Tobie mogłam zaufać. No dobra, pójdę już. Gdyby coś, pamiętaj...

Puściła oczko.

Logan: Naturalnie, że będę pamiętał.

(w przyczepie)Heather: Hahaha! Frajer! Już niedługo... Inaczej się zabawimy!

(w przyczepie)Logan: Frajerka! Dała się idealnie wrobić! Pierwsza zasada Logana... Nie dzielić się wysoką wygraną! Nigdy!


Chris: Kiedy Heather i Logan domyślą się, że oboje się wkręcają i są frajerami? Tego dowiecie się już niedługo w Totalnie... Dramatycznym!... Życiu!!!... GWIAZD!!!


Odcinki Totalnie Dramatycznego Życia Gwiazd

Ciekawe, co u nich słychać? | Miejsce zapierające dech w piersiach | Światła! Kamera! AKCJA!!! | Zwykłe zadanie | Szycie kostiumów w miarę swoich możliwości | Podkład muzyczny, czyli porażka z keybordem | TDSL Aftermath I: Brutalnie wyrzuceni! Dlaczego?! | Przerwa na lunch | Charakteryzacja | Zrób szybko, ale porządnie | Droga do przegranej | Premiera nowego filmu | TDSL Aftermath II: To wszystko jest niesprawiedliwe! | Jak gwiazda stała się zakonnicą? | Rajd czy bieg? Zdecyduj się! | Odskok od gwiazdorstwa | Trudne rozstanie | Życie gwiazdy jest nie do zniesienia | TDSL Aftermath III: Wcale nie żałuje, że odpadłam! | Pobij mnie | Starożytne luksusy | Wojenne okopy, niezbyt poważnym okiem kamery | Miłość? Zakazane słowo! | Bój się | TDSL Aftermath IV: Wielka nuda | Lasery, statki i UFO! Jasne, dobry żart! | Wredne dziewczyny | Maska | Kowboj z Szanghaju | TDSL Aftermath V: Ostatni raz przed finałem | Magia? Nie istnieje! | Półfinałowe starcie w zabawowym stylu | Wiedziałem, że tak będzie! | Poddają się tylko mięczaki! | Początek końca

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki